O porodzie trumiennym

szkielet duńskiej kobiety zmarłej w 8 mcu ciąży z powodu kamieni nerkowych

Szkielet duńskiej kobiety zmarłej w 8 mcu ciąży z powodu kamieni nerkowych

Anglojęzyczny termin coffin birth lub z niem.  Sarggeburt oznaczający dosł. „trumienny poród” albo też „poród pośmiertny”, definiowany jest w literaturze jako „wydalenie martwego płodu w następstwie śmierci ciężarnej matki, gdy jej zwłoki noszą wyraźne ślady rozkładu”[1]. Zjawisko to następuje zazwyczaj od 48 do 72 godzin po śmierci wskutek nagromadzenia się gazów gnilnych, które – wytwarzając ciśnienie w jamie brzusznej – powodują wynicowanie macicy i w efekcie – pośmiertny „poród”. Termin funkcjonuje oczywiście w języku polskim, choć próżno szukać bogatej literatury na ten temat.

Takie przypadki miewały miejsce w historii zarówno przed jak i po złożeniu zwłok matki do trumny, w sytuacjach ekshumacji zwłok, a także po ich wydobyciu z wody[2]. Zjawisko porodu pośmiertnego czasem pociągało za sobą przypuszczenia o pochówku za życia lub niewłaściwych praktykach medycznych/położniczych, a także o próbie dokonania aborcji przez samą ciężarną.

Dawniej i dziś

Przypadki „porodów trumiennych” są szeroko znane i opisane co najmniej od XVI wieku, przy czym – należy podkreślić – są to relacje o niepotwierdzonej rzetelności. U Goulda i Pyle’a [3] czytamy o przypadku kobiety powieszonej przez Hiszpańską Inkwizycję w roku 1551, z której łona – po czterech godzinach wiszenia na szubienicy – wypadło dwoje dzieci. W 1630 zmarła na epilepsję kobieta „urodziła pośmiertnie” po dwóch dniach od zgonu, a w 1633 roku w Brukseli inna – po czterech dniach. Kolejny przypadek autorzy cytują z 1861 roku – „trumienny poród” nastąpił po 60 godzinach od zgonu matki. Współcześnie opisy przypadków „porodu post-mortem” możemy znaleźć w periodykach naukowych z zakresu medycyny sądowej i antropologii sądowej, czego przykładem może być ten udokumentowany w 2005 roku przez Schulza et al.[1]. Zwłoki 34-letniej kobiety w stanie zaawansowanego rozkładu znalazł w jej mieszkaniu pracownik socjalny. Ostatni raz była widziana żywa dwa tygodnie wcześniej, czas zgonu określono na 5-8 dni przed znalezieniem ciała. Kobieta była w zaawansowanej ciąży, płód – jak później stwierdzono – normalnie rozwinięty, płci żeńskiej, został częściowo wydalony poza kanał rodny. Przyczyną śmierci matki i płodu było przedawkowanie heroiny – kobieta była uzależniona od narkotyku od wielu lat, wcześniej urodziła dwójkę dzieci.

Inny ciekawy przypadek, choć nie do końca klasyfikowany jako typowy przypadek „porodu pośmiertnego” opisano w roku 2008[4]. 23-letnia kobieta w zaawansowanej ciąży zginęła w wypadku samochodowym spowodowanym przez pijanego kierowcę, po którym nastąpił pożar jej auta, a jej ciało uwięzione we wraku spłonęło. W trakcie wydobywania z wraku samochodu zwęglonych zwłok (kobietę zidentyfikowano na podstawie karty dentystycznej), poza ciałem matki znaleziono niemal nienaruszony 37-centymetrowy płód. Macica kobiety wydostała się przez otwór w jamie miednicy poza jej ciało, ulegając rozdarciu wskutek gorąca. Dlaczego ten przypadek nie powinien być klasyfikowany jako „pośmiertny poród”? Po pierwsze – ciało nie znajdowało się w stanie rozkładu, po drugie – „poród” nastąpił wskutek rozerwania macicy pod wpływem temperatury, gdy zwłoki matki uległy spaleniu. W tym samym roku w Panamie miał miejsce typowy przykład „narodzin post-mortem” – 38-latka w 7. miesiącu ciąży została zamordowana, a jej ciało porzucono na otwartej przestrzeni, wystawione na działanie wysokiej temperatury i wilgoci. Zostało znalezione w zaawansowanym stanie rozkładu, a w bieliźnie kobiety w trakcie sekcji znaleziono płód z pępowiną nadal połączoną z łożyskiem w macicy.

Z kolei w 2013 po tragedii statku w pobliżu Lampedusy, do „porodu post-mortem” doszło w przypadku jednej z ofiar – wyłowiono zwłoki ok. 20-letniej Erytrejki, która w momencie utonięcia była w siódmym miesiącu ciąży[5]. W jej legginsach znaleziono chłopca – podobnie jak w przypadku kobiety z Panamy nadal połączonego z matką pępowiną.

Zagadki archeologiczne

szczątki matki i płodu - przykład "porodu pośmiertnego"

Szczątki matki i płodu – przykład „porodu pośmiertnego”

Znacznie trudniejsze zadanie niż lekarze sądowi mają archeolodzy i bioarcheolodzy, biedzący się nad identyfikacją grobów matek, które mogły „urodzić” pośmiertnie i bardzo ostrożnie stawiają wnioski w takich przypadkach. Znalezienie szkieletu matki i niemowlęcia czy płodu w jednym grobie nie jest dostatecznym dowodem na wysunięcie takiej tezy – konieczne jest odpowiednie rozmieszczenie szczątków oraz ich położenie względem siebie. Lewis[5] twierdzi, że dowodem jest odnalezienie kompletnych kości płodu ułożonych poniżej oraz wzdłuż wyjścia macicy, a głowa płodu powinna znajdować się w pozycji przeciwnej do matki. Istotne jest również określenie, czy kości należą faktycznie do płodu, czy może do niemowlęcia. Taki przykład podaje w swoim artykule Appleby et al.[6], który zbadał przypadek „porodu pośmiertnego” na cmentarzu z połowy XIX wieku na Mauritiusie, gdzie chowano byłych niewolników lub wyzwoleńców. Z kolei u Wellsa[7] można znaleźć kilka przykładów z czasów starożytnych – zbadany w 1910 roku przypadek szkieletów kobiet egipskich, w których stwierdzono zdeformowane miednice oraz główki płodów obecne w jamie miednicy, średniowieczny przypadek z duńskiego Aebelholt oraz pochówek z Kingsworthy z czasów wczesnosaksońskich, gdzie odkryto szczątki płodu znajdujące się w połowie poza ciałem matki. Sayer i Dickinson[8] zbadali zaś w 2011 roku ciekawy przypadek na wczesnoanglo-saksońskim cmentarzu w Cambridgeshire.

Ciekawostka historyczna: w Wiekach Ciemnych (sic!) Kościół zakazywał pochówku kobiet ciężarnych oraz zmarłych podczas porodu na poświęconej ziemi – nieochrzczony płód lub martwo urodzone niemowlę noszące piętno grzechu pierworodnego było zbyt dużym zagrożeniem. Rada Kanterberyjska (1236), a po niej Rada Trewejska (1310) uznały jednogłośnie za niezgodne z prawem pochówki kobiet ciężarnych – należało uprzednio wyciąć z nich płód.

kolejny przykład odkrytych szczątek matki i płodu, wskazujących na "trumienny poród"

Kolejny przykład odkrytych szczątek matki i płodu, wskazujących na „trumienny poród”

Literatura:

[1] Schulz, F. et al (2005) Postmortem fetal extrusion in a case of maternal heroin intoxication, „Forensic Science, Medicine, and Pathology”, 1(4), pp. 273-276
[2] Roberts, H. (2013) Victim of latest Lampedusa boat tragedy revealed to have been giving birth as she drowned after her corpse is found with baby boy still attached by umbilical cord, 10 październik 2013, online
[3] Gould, G.M., Pyle, W.L. (1981) Anomalies and Curiosities of Medicine, Chapter III. Seattle, Washington, online
[4] Venneman, B. et. al (2008) Postmortem “delivery” in a pregnant fire victim, „International Journal of Legal Medicine”, 122(4), pp. 327-331
[5] Lewis, M.E. (2007) The Bioarchaeology of Children: Perspectives from Biological and Forensic Anthropology, New York: Cambridge University Press
[6] Appleby, J. et al. (2012). The Non-Adult Cohort from Le Morne Cemetery, Mauritius: A Snap Shot of Early Life and Death after Abolition, „International Journal of Osteoarchaeology”, 33(4)
[7] Wells, C. (1975) Ancient Obstetric Hazards and Female Mortality, „Bulletin of the New York Academy of Medicine”, 51(11), pp. 1235–1249
[8] Sayer, D. Dickinson, S.D. (2013) Reconsidering obstetric death and female fertility in Anglo-Saxon England, „World Archaeology”, 45(2), pp. 285-297

Komentarze do artykułu “O porodzie trumiennym

  1. Kuba

    Cześć. Świetny artykuł jak i cały blog. Jestem studentem archeologii z Wrocławia. W powyższym artykule zainteresowały mnie szczególnie przypadki porodu pośmietnego w przypadku znalezisk archeologicznych. Czy mogłabyś mi powiedzieć ( a raczej napisać) czy jest więcej wytycznych pozwalających stwierdzić, że dany pochówek jest faktycznie świadectwem zajścią zjawiska porodu pośmiertnego? Mam na myśli inne niż te wymienione przez Ciebie w artykule. Może jest więcej publikacji na ten temat z zakresu wykorzystania medycyny sądowej w archeologii? To wszystko jest bardzo ciekawe. Z góry dzięki za odpowiedź.

    Kuba.

    • kassildah

      Cześć. Na początek chciałabym Ci podziękować za miłe słowa, cieszę się, że mój tekst i blog spotkał się z ciepłym przyjęciem :) Jeśli chodzi o zjawisko porodu pośmiertnego w badaniach archeologicznych, to badacze są niezwykle ostrożni w formułowaniu jednoznacznych wniosków odkrywając groby ze szczątkami kobiet ciężarnych lub takich, w których kości matki i płodu znajdują się w jednym grobie. Typową praktyką było chowanie matek wraz z niemowlętami, zmarłych w połogu matek, a także kobiet ciężarnych zmarłych we wczesnych etapach ciąży, u których zjawisko porodu pośmiertnego nie mogłoby wystąpić. Niemowlęta z kolei czasem układano matkom na piersi, ale spotkałam się także z relacjami, że składano je matkom na łonie czy nawet między nogami. Usytuowanie kości płodu i matki względem siebie, tzn. główki płodu względem kanału rodnego matki (oczywiście przyjmując, że po zbadaniu kości płodu i stwierdzeniu jego właściwego wieku) jest uznawane właściwie za jedyną przesłankę do wysunięcia hipotezy o tym, że miejsce pochówku mogło być miejscem, w którym poród pośmiertny nastąpił. Tutaj oczywiście zakładamy, że miejsce pochówku nie zostało w żaden sposób naruszone, a kości są na tyle kompletne, że można taką hipotezę postawić. Nie ma niestety zbyt obszernej literatury na ten temat, generalnie zjawiskiem zajmują się częściej medycy sądowi niż archeolodzy, ci ostatni raczej przy okazji badań własnych, jeśli po prostu natrafią na takie przypadki. Na początek polecam dwa artykuły, od których może warto zacząć poszukiwania: http://www.tandfonline.com/doi/pdf/10.1080/00438243.2013.799044 oraz http://internt.ht.lu.se/media/documents/persons/ElisabethIregren/Hogberg_et_al_maternal_deaths.pdf, oczywiście bibliografię do nich również. Literatura z zakresu medycyny sądowej jest już bardzo „hermetyczna”. Pozdrawiam serdecznie i proszę się nie krępować w razie dalszych pytań.

      Aga




Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>